Szukaj:Słowo(a): Czołg Tygrys
Dział: Militaria Data: Wto 08 Lut, 2005 21:12
Wiadomości: 138
Wyświetleń: 27082
Cytat:

Nie wszystkie - "JagdTiger" miał armatę 128mm Pak 44(80) L/55.


Jagdtiger to nie tiger....
Pierwsze co się rzuca w oczy to brak obrotowej wierzyczki w jagdtigerze, można by jeszcze wypisać o różnicach w pancerzu bla bla bla.... i takie inne duperelki ale czołgi "Tiger" i "Konigstiger" miały armaty 88mm i nie ma po co wtapiac w temat jagdtigera... zresztą gadaliśmy o pantherach to może pogadamy o jagdpanther?
Jagdtiger i Jagdpanther to przecież niszczyciele czołgów nie?
Mówiąc "Wszystkie tygrysy miały armaty 88mm" chodziło mi o czołg Tygrys i Tygrys królewski w różnych wersjach.
Dział: II Wojna Światowa Data: 2008-02-08, 00:00
Wiadomości: 8
Wyświetleń: 43
Napiszę, a co. Jak się nie uda to trudno :P

Jeszcze za czasów RN chciałem poprowadzić sesję rozgrywającą się podczas II Wojny Światowej na froncie Zachodnim, w roku 1944, podczas inwazji w Normandii. Gracze graliby Niemieckimi czołgistami (czołg Tygrys albo Pantera). Zaraz pewno podniosą się głosy: jak to ?! Niemcami?! Jak tak można?! - powiem krótko, można. Nie byłaby to żadna Dywizja Pancerna SS, tylko 5 Armia Pancerna. Potrzebowałbym 5 osób na załogę czołgu (kierowca, dowódca, ładowniczy, działonowy i radiotelegrafista/strzelec km.

Oczywiście jeśli zbierze się 5 osób, i ktoś będzie chciał grać też, to może oczywiście się wpisać, coś się wymyśli. ;)

Mówię - nie będzie chętnych, trudno. Nie popłaczę się z tego powodu :P

Na RN prowadziłem kiedyś sesję drugowojenną "co by było gdyby", o lądowaniu naszych spadochroniarzy podczas Powstania Warszawskiego. Podobała się.
Dział: Mechaniczna pomarańcza Data: 13 lutego 2009, 10:44
Wiadomości: 166
Wyświetleń: 3799
Dawno mnie tu nie było, a Tv pokazała ostatnio jakiś kolejny hagiograficzny reportaż o naszych wspaniałych kaskaderach / Krzysio Fus end consortens/ zaś mnie to przypomniało pierwsze wielkie zderzenie kaskaderko pirotechniki polskiej i zachodniej / odbylo się to za późnego Gomułki/ gdy do Warszawy na zdjęcia zjechał film "Noc generałów" w/g powieści Kirsta z Peterem O'Toolem w roli gienierała zboczeńca co to panie lubił w trakcie patroszyć szablą swą.
Film jak film , ale te szoki kolejne gdy na pl. Trzech Krzyży pojawil się czołg Tygrys / pełnowymiarowa atrapa na elektryke/ i zaczął szyku zadawać!
-W naszych filmach wtedy za niemiecką broń pancerną robiły głównie IS-2 z obudowanym kadłubem i nietkniętą wieżą w piknym "hitlerowskim " malowaniu /"Jarzębina czerwona" czy "Lotna"/
Zaś szok kompletmy spowodował pirotechnik ichni prezentując MP-40 panu operatorowi z pytaniem jakiego koloru winszuje sobie Pan Operator PŁOMIEŃ z lufy - czerwony, żółty, niebieski czy bardziej biały? maszynka działała na zasadzie elekrtycznego przerywacza i wymiennych pojemniczków z gazem.
Nasi stosowali poprostu broń orginalną i ruskie ślepaki do pistoletów TT / czasem się zacinalo, czasem nie/
Zaś wybudowana kolo PKiN na ul. Żłotej z cegiel zrobionych z drzewa balsa kamienica do wzalenia na łby artysów / kolejna strzelanina/ była już kompletnym osłupieniem nad 'zachodnią' perfekcją i fanaberiami.
Dział: Militaria Data: Wto 08 Lut, 2005 21:48
Wiadomości: 138
Wyświetleń: 27082
Cytat:
Mówiąc "Wszystkie tygrysy miały armaty 88mm" chodziło mi o czołg Tygrys i Tygrys królewski w różnych wersjach

no więc w czym problem? JagdTiger jest wersją "Tygrysa Królewskiego" z działem 128 mm... Tak jak JagdPanther z działem 88 mm jest wersją "Panthery" czy JagdPanzer wersją "Panzer IV" lub Hetzer czołgu "Pz 38t"( zmienione - dzięki Aldi za poprawkę ) ...

Przyznaję ze jest to zamotane - ale wynika to z wielu przyczyn. Min. koszt produkcji działa szturmowego/ niszczyciela czołgów był niższy zarówno kwotowo jak i technologicznie niz czołgu. Rozkazem Hitlera po sukcesach Marderów i Sturmgeschutze zwiększono ich produkcję bazując na gotowych podwoziach. Z czołgów miały pozostać docelowo tylko Panthery i Tiger. Sytuacja na frontach + strategiczne bombardowania przemysłu III Rzeszy doprowadziło jednak szybko do wprowadzenia "ubozszych" krewnych tych czołgów. Stąd właśnie pokazanie się na polach bitew wszelkich odmian "polujacych ( Jagd ) drapiezników"... będacych jednak nadal Tygrysami czy Panterami...
Dział: Wydarzenia i spotkania Data: 2007-05-28, 22:59
Wiadomości: 8
Wyświetleń: 1087
27.05.2007 odbył się III Parafialny Dzień Dziecka w Księżpolu. Z tej okazji zorganizowaliśmy wystawę modelarska gdzie modelarze wystawili swoje modele. Największe wrażenie zrobił na większości oglądających model działa samobieżnego ISU 152 (jeździ, strzela, dymi, wydaje dźwięki, ruchoma lufa, koła na zawieszeniu) w wykonaniu Pana Krzysztofa Datkiewicza z klubu LOK z Biłgoraja. Model oczywiście RC w skali 1:10. Były też inne modele RC - czołg Tygrys (także z różnymi bajerami tego samego wykonawcy co wcześniej wspomniane działo) i kilka modeli samochodów. Kartonowe modele architektury, czołgów, śmigłowców i samolotów. Plastikowe modele czołgów, okrętów, samolotów oraz figurki. O ile wystawców nie było zbyt wielu to jednak ilość modeli mile mnie zaskoczyła. Zainteresowanie odwiedzających było dosyć duża jak na pierwszy raz. Mam nadzieję że takie wystawy w Księżpolu jeszcze się odbędą.

To jeszcze nie wszystko niedługo dołożymy więcej fotek.
Dziękuję wszystkim którzy przyjechali i pokazali swoje prace.

Taka ciekawostka: Żółwik który jest na zdjęciach wykonał nasz forumowy _Karol_ podczas zbliżającego się zamknięcia wystawy. Bez retuszu, wycinany tylko nożyczkami i wikolem sklejony
Dział: Loża Data: 2007-12-19, 23:14
Wiadomości: 122
Wyświetleń: 9319
Cytat:
Co do dział to sie pomyliłeś nie było na U-boot'ach p-lot'ki o kalibrze 105mm :]
na VII były:

Cytat:
Mniej doskonałe? Poza radarami były lepsze.Stery, hydrofony, baterie, sonary, KT, mechanika

Cytat:
Penang, Jakarta, Sabang to były ich bazy. Ile ich było:
U-200 U-188 U-168 U-509 U-514 U-532 U-506 U-533 U-516 U-847
U-219 U-510 U-848 U-849 U-850 U-178 U-532 U-188 U-168 U-183
U-1062 U-852 U-1059 U-843 U-801 U-851 U-196 U-537 U-859 U-860
U-198 U-861 U-490 U-862 U-863 U-180 U-195 U-219 U-871 U-864 U-234

Cytat:
Śmiech na sali Obcy ;)
VII miałą 44(46 w VIIF) załogantów a Gato/Balao 60-80 a więc dwa razy więcej ;)
Jedziemy dalej:



rzreczywiście przesadziłem typ VII f Ilośc załogi 46-52 podaje za u-boot.org

typ gato: 60 za angielską wikipedią

czyli stosunek 46 lub 52 / 60

stosunek wyporności 1084 do 1540

mniejsze o ok 1/3 a załogi mniej o raptem 14 osób (lub 8)

jak wspomniałem to jałowa przepychanka, równie dobrze mozna by się spierać o to czy czołg Tygrys jest słaby, bo np w jungli Birmy by sobie nie radził
Dział: Tuning & Styling Data: 16 Listopad 2006, 12:59
Wiadomości: 21
Wyświetleń: 2707
Cytat:
Tak się zastanawiam jak by się prezentowała moja bmka na tych felgach?

http://www.allegro.pl/ite...5x120_et40.html

macie jakieś fotki? jakie jest wasze zdanie?

et 40 albo et34


ja bym tych felg nie chciał za żadne pieniądze, włoski szajs, znajomy kupił nówki, gną się jak plastelina.... Pamiętaj jak felgi to tylko Szwabskie ! twarde jak niemiecki czołg TYGRYS
Dział: Sprzęt i uzbrojenie wojsk Data: Wto 13 Lis, 2007 15:25
Wiadomości: 45
Wyświetleń: 2760
Czołg Tygrys tutaj macie obrazek Tygrysa :

Co sądzicie o tym czołgu ? Moim zdaniem wzbudzał on strach na polu bitwy . Tylko miał jedną wadę , aby strzelić musiał się zatrzymać .
Dział: Sprzęt i uzbrojenie wojsk Data: Sro 14 Lis, 2007 12:14
Wiadomości: 45
Wyświetleń: 2760
Trochę o Tygrysie. Część z książki którą przytoczył Raleen. Chyba o tą pozycję chodziło Janusz Ledwoch "Czołgi niemieckie 1933-45".

Tiger (Tygrys):

Nie były one najlepszymi czołgami II wojny światowej. Jednak wydarzenia z 13 czerwca 1944roku na jednej z normandzkich dróg koło Villers Bocage, zdołało stworzyć mit o ich niezniszczalności. Tego dnia Obersturmfuhrer SS Wittmann dowodzący czołgiem Tiger doprowadził do zniszczenia 25 alianckich pojazdów opancerzonych. Wraki te wstrzymały przemarsz dywizji pancernej. Ponadto na froncie rosyjskim Obersturmfuhrer SS Wittmann zniszczył 119 czołgów. Dlatego też słowo "Tygrys" żołnierze alianccy wymawiali z trwogą. Czołg Tygrys zaprojektowano w zakładach Henschel w wyniku prac prowadzonych tam od 1937 nad czołgami ciężkimi. Ważył 56 ton, a chronił go pancerz o grubości do 100 mm i był uzbrojony w działo typu KwK 36 L/56 kalibru 88 mm, które mogło zniszczyć pancerz o grubości 105 mm z odległości 1000 metrów,, stanowiąc tym samym zagrożenie dla każdego alianckiego czołgu. Natomiast kadłub czołgu miał kanciaste kształty pudła. Konstruktorzy uważali, że to wystarczy by pancerz wytrzymał. Jego wieża była duża i ciężka, a do jej obrócenia o 360 stopni należało wykonać 720 obrotów pokrętłem zaopatrzonym w przekładnie. Wieżę obracano także za pomocą poruszanej nogami przekładni hydraulicznej. która jednak ze względu na powolne działanie nie była wykorzystywana. bowiem zbyt wolny obrót wieży zachęcał wroga do podkradania się z boku lub tyłu. Czołg napędzano benzynowym silnikiem V-1,2 Maybach ( 12 litrów), który później ustąpił miejsca wersji 24-litrowej o mocy 700 koni mechanicznych. Posiadał też ośmiobiegową skrzynię biegów podłączoną do poprzecznej przekładni z przodu pojazdu. Układ zawieszenia spoczywał na zestawie amortyzowanych kół. Tygrys przystosowany był do przebywania rzek po dnie na maksymalnej głębokości około 4 metrów. Mógł przebywać tam do 2,5 godziny. Choć cecha ta okazała się szczególnie przydatna przy przekraczaniu niektórych rosyjskich rzek, to ze względu na koszty produkcji służącej do tego celu aparatury wyposażonych zostało w nią jedynie 495 maszyn. Pierwsze starcia tego czołgu nie zapowiadały sukcesów. Stało się tak prawdopodobnie dlatego, że na froncie rosyjskim Tygrysy kierowane były do akcji w trudnym terenie, gdzie często przegrywały w starciu z dobrze dowodzonym działem przeciwpancernym. Podobnie pierwszy atak Tygrysów, w Afryce Północnej w 1942 został udaremniony przez dwa działa, które nie oddały strzału dopóki czołgi nie zbliżyły się na odległość 450 metrów. Jednak w walkach w Normandii w 1944 roku czołgi te były praktycznie niezwyciężone. Często zdarzało się, że pojedynczy niemiecki czołg stawiał czoło całym oddziałom alianckim. Tygrysy produkowany był od sierpnia 1942 roku do sierpnia I944 roku. Zastąpiono je Tygrysem II. Liczba 1350 egzemplarzy świadczy o tym, że nie był to czołg w pełni przystosowany do masowej produkcji. Pierwsze tygrysy trafiały do jednostek elitarnych np. 1-szej SS Panzer Dywizjon Leibstandarte SS "Adolf Hitler"; 2-giej SS Panzer Dywizjon "Das Reich". Podstawowy model to "Tygrys I" Pz.Kpfw VI Fausf. H.
Dział: Broń Pancerna Data: Pią 17:14, 11 Maj 2007
Wiadomości: 9
Wyświetleń: 192
Witam
Przedstawię dane techniczne i inne ważne rzeczy nt. czołgu Tygrys Królewski.

Cechy charakterystyczne:
- Bardzo długa lufa armaty, przechodząca w starannie wyprofilowaną osłonę jarzma, która skutecznie uniemożliwiała zablokowanie wieży przez rykoszetujące pociski.
- Koła jezdne czołgu ustawione w szachownicę, z pozostawionymi dużymi odstępami między nimi.
- Dobrze wyprofilowana wieża i kadłub czołgu, rozwiązanie częściowo wzorowane na kadłubie i wieży radzieckiego T-34. Pochylone płyty zwiększały relatywną grubość pancerza i zwiększały częstotliwość rykoszetownia pocisków.

Dane techniczno-taktyczne:
- Długość: 10 280 mm
- Długość kadłuba: 7260 mm
- Szerokość: 3625 mm (z błotnikami 3755 mm)
- Wysokość: 3090 mm
- Prześwit: 500 mm
- Załoga: 5 ludzi
- Masa bojowa czołgu: 69 800 kg
- Masa podwozia (bez wieży, amunicji i paliwa):52 000 kg
- Masa wieży: 13 500 kg
- Masa samego kadłuba: 27 700 kg
- Silnik: 12-cylindrowy rzędowy (układ V) gaźnikowy chłodzony cieczą Maybach HL 230 P 30 o pojemności 23 095 ccm i mocy 441 kW (600 KM) przy 2600 obrotów lub 515 kW (700 KM) przy 3000 obrotów
- Zapas paliwa: 860 l
- Zużycie paliwa w terenie: 750 l/100 km
- Osiągi: prędkość maksymalna w terenie 15-20 km/h, na drodze 38 km/h; zasięg na drodze - 170 km, w terenie 120 km
- pokonywanie przeszkód: rów-2,5 m, pionowa ściana-0,85 m, nachylenie stoku-35st., bród-1,6 m
- Grubość pancerza: góra przodu kadłuba-150 mm, dół przodu kadłuba-100 mm, boki i tył kadłuba-80 mm, przód wieży-180 mm, boki i tył wieży-80 mm
- Uzbrojenie: armata KwK 43 L/71 kalibru 88 mm, długość lufy z hamulcem wylotowym 6595 mm, zapas amunicji-72 pociski, 2 karabiny maszynowe MG 34 kalibru 7,9 mm i 5100 nabojów

Przeciwnicy ,,Koenigstigera"*:
IS-2
Radziecki czołg IS-2 był najpotężniejszym czołgiem alianckim II wojny światowej. Pojazd był świetnie opancerzony, posiadał także stosunkowo niezawodny silnik. Do wad należały jedynie czteroosobowa załoga i mała liczba przewożonych pocisków-zaledwie 28.
IS-2 dane techniczne:
- Masa całkowita: 46 000 kg
- Długość: 9900 mm
- Szerokość: 3090 mm
- Wysokość: 2730 mm
- Silnik: 12-cylindrowy W-2-JS o mocy 600 KM (447 kW)
- Prędkość: 37 km/h
- Zasięg na drodze: 240 km
- Załoga: 4 osoby
- Uzbrojenie: armata D-25 L/43 122 mm, karabin maszynowy 12,7 mm i karabin maszynowy 7,62 mm
- Grubość pancerza: od 60 do 130 mm
T-34/85:
Czołg T-34/85 był prawdopodobnie najlepszym czołgiem średnim II wojny światowej, jego olbrzymią zaletę stanowiła prostota konstrukcji, z czym wiązała się łatwość budowy i niska awaryjność.
T-34/85 dane techniczne:
- Masa całkowita: 32 000 kg
- Długość: 8150 mm
- Szerokość: 3000 mm
- Wysokość: 2390 mm
- Silnik: wysokoprężny, 12-cylindrowy, chłodzony cieczą W-2-34 o mocy 500 KM (373 kW)
- Prędkość: 50 km/h
- Zasięg na drodze: 300 km
- Załoga 5 osób
- Uzbrojenie: armata ZIS-S53 L/54 85 mm, dwa karabiny maszynowe DT 7,62 mm
- Grubość pancerza: od 18 do 90 mm

Będę pisał jeszcze o innych czołgach (lub o czymś innym).
Mam nadzieję że się Wam spodobało.

Z poważaniem
Drahus

*-Koenigstiger-(niem.) królewski
Dział: FELUNEK Data: 2007-02-28, 09:19
Wiadomości: 33
Wyświetleń: 1288
a nie lepiej zamiast podrób kupić coś firmowego , np sznycla typ 1 , RH Cup, RH ZW3.... Jest masa konkretnych firmowych felg w tej cenie, a bedą twarde jak niemiecki czołg TYGRYS
Dział: Zerwana gąsienica Data: Pn 02 cze, 2008 12:57
Wiadomości: 25
Wyświetleń: 1354
Pozwolę sobie na pewna dodatkową uwagę. Proszę wyobrazić sobie czołg Tygrys poruszający się po drodze poziomej z prędkością stałą w rozważnym przypadku 5 km/h. Można wskazać, że czołg ten przy tej prędkości stawia jeden konkretny OPÓR będący suma wszystkich oporów tak oporów tarcia jak i nawet w być może w niemierzalnym stopniu oporu powietrza. Ważne jest że dla poruszania się ze stałą prędkością 5 km/h czołg ten musi otrzymywać od silnika pewien ściśle określony moment obrotowy (w dodatku przy ściśle określonej prędkości obrotowej), przetransformowany przez skrzynię biegów i dalej przez przekładnię główną, przez średnicę koła napędowego, gdzie z momentu obrotowego przechodzimy na siłę pociągową, po pomnożeniu momentu obrotowego przez średnicę. Ta siła ciągnąca pojazd, musi być równa oporowi jeśli prędkość ma być stała wynosząca 5 km/h. Teraz wyobraźmy sobie że czołg nasz porusza się z prędkością 10 km/h. Znowu stwierdzimy, że musi być większy moment obrotowy (przy ściśle określonej prędkości obrotowej) i w końcowym efekcie musi być większa siła pociągowa ponieważ przy 10 km/h opór jest większy niż przy prędkości 5 km/h i wzrost wcale nie przebiega liniowo.

Takie samo rozumowanie możemy przeprowadzić dla większych prędkości jak 15, 20 czy 25 km/h cały czas stwierdzając, że do poruszania się z jedną ściśle określoną prędkością po równej poziomej drodze, wymagany będzie na kole napędowym jeden ściśle określony moment obrotowy (generujący siłę równoważącą opór), ale także skojarzona z tym momentem obrotowym jedna ściśle określona prędkość obrotowa zapewniająca osiągniecie założonej prędkości. A jeśli znamy konkretne obroty wału napędowego i konkretny moment obrotowy to możemy policzyć dla tego stanu konkretną moc, zawsze jedną dla ściśle określonych warunków i ściśle określonej prędkości.

Zupełnie niezrozumiałym jest więc taki tekst kolegi esema:
"Każdy pojazd jedzie momentem a nie mocą...
Obrazowo: na końcu masz koło > średnica (promień) x siła na kole daje moment. Czyli (przy tym samym kole) większy moment daje większą siłę > pchającą (ciągnącą) pojazd.
Proste ale trudne do zrozumienia > większe przyśpieszenia mają pojazdy posiadające silniki o wyższym momencie obrotowym a nie o większej mocy. Za niezrozumienie tej prostej zasady studenci (fascynaci mocy silników - samochodów) dostają "na dzień dobry" kafla (2).
Drobiazgi na sprawność przekładni pomijam..."

Jeżeli przy określonej prędkości np 10 km/h masz na kole napędowym określony moment, to - skoro prędkość jest określona - możesz sobie też policzyć dla tego stanu moc. Jeżeli zapewnisz większy moment obrotowy, to stracisz równowagę pomiędzy siłą napędzająca czołg a siłą oporu przy prędkości 10 km/h i skutek będzie taki że prędkość zacznie rosnąć, a z nią opór i ten wzrost będzie trwał dotąd, aż osiągnie się nowy stan równowagi, to znaczy zwiększony opór wynikający ze zwiększonej prędkości czołgu zrówna się z siłą napędową wynikającą ze zwiększonego momentu obrotowego. Ale jeśli ten stan równowagi nastąpi przy większej prędkości czołgu, czyli także większej prędkości obrotowej koła napędowego, to będzie na tym kole napędowym nie tylko większy moment obrotowy, ale też większa prędkość obrotowa.
Dla tych nowych warunków można oczywiście obliczyć moc która będzie stosownie większa od mocy napędu przy prędkości 10 km/h.

Stad twierdzenie, że "Każdy pojazd jedzie momentem a nie mocą... " jest niewłaściwe, ponieważ właściwie każdy stan ruchu pojazdu wymaga zarówno odpowiedniego momentu obrotowego jak i ściśle związanej z nim mocy.

jako ciekawostkę dodam, że niekiedy wykres momentu obrotowego niezbędnego do napędzenia pojazdu z określonymi prędkościami po drodze poziomej bywa nazywany "hiperbolą idealnego napędu". Wykres ten wykorzystywany jest do dobierania przełożeń w skrzyni biegów.
Dział: Pojazdy wojskowe rzeczywiste Data: Sro Lut 18, 2009 3:11 pm
Wiadomości: 10
Wyświetleń: 534
To tak na osłodę goryczy:

Panzerkampfwagen VI Ausf. B (PzKpfw VI Königstiger, PzKpfw VI Tiger II, Sd.Kfz.182) - niemiecki czołg ciężki, największy i najcięższy czołg II wojny światowej użyty w boju. Königstiger oznacza w języku niemieckim tygrysa bengalskiego (Panthera tigris tigris)[1], po tygrysie syberyjskim największego przedstawiciela z gatunku tygrysów, jednak w wojskach alianckich przyjęła się nazwa będąca dosłownym tłumaczeniem tego terminu z języka niemieckiego, Tygrys Królewski.

http://pl.wikipedia.org/wiki/PzKpfw_VI_B_K%C3%B6nigstiger

Acha, zaś poniżej link do pdf z tekstem modelarza, w którym przewijają się identyczne informacje na temat tego samego czołgu:

http://www.mlodytechnik.pl/archiwum/mt_8_07_18.pdf
Dział: Nasze Miasto Data: Pią Sie 29, 2008 23:34 pm
Wiadomości: 14
Wyświetleń: 857
Komary są również od strony bramy Zakroczymskiej, choć fosa już tam wyschła na początku lat 70.

Pamiętam jeszcze jak walały się w niej nienieckie hełmy, menażki i inne wojskowe wyposażenie oraz czołg Tygrys, który w końcu zatoną w fosie.
Niby dawno, ale nie tak całkiem. W spichlerzu za każdym razem wygrzebywało się monety. W innych bunkrach leżały stosy sprasowanego niemieckiego trotylu i prochu.
Całe szczęście, że wtedy młodzież była bardziej odpowiedzialna.
Kiedyś opalając się na plaży w pobliżu Gałach wyczułem coś klującego pod ręką. Była to niemiecka mina przeciwpiechotna.
Wtedy broniliśmy się przed minami, dziś młodzież sama podkłada miny.
Czy to ma być "Pokolenie JP2"?
Dział: Nasze Miasto Data: Sob Sie 30, 2008 23:42 pm
Wiadomości: 14
Wyświetleń: 857
I tak rozmowy o komarach przeistoczyły się w kącik historyczny.

Tygrysów wyprodukowano około 1200 szt. Czyli jak na warunki wojny światowej nie wiele. Używały ich zwykle elitarne jednostki. W filmach wojennych co drugi czołg to był "tygrys" lub "pantera". W rzeczywistości tak nie było. To była rzadkość na froncie.

Nawet jeśli tam stał jakiś inny pojazd to teraz byłby niezwykle wartościowy. Niestety sądzę, że go tam nie ma. W demontarzu pojazdów pancernych stosowano palniki acetylenowo-tlenowe, więc...

Natomiast jeśli jest to należy go wydobyć i zadbać aby nie wyjechał poza granice gminy.
Dział: Sprzęt i uzbrojenie wojsk Data: Wto 13 Lis, 2007 23:06
Wiadomości: 45
Wyświetleń: 2760
Może ja znawcą nie jestem ale :
Lepiej się strzela gdy czołg stoi a nie porusza się.
Tygrysy były skuteczne na odległościach 1-2,5 km (a nawet dalej) i z łatwością niszczyły większość czołgów aliantów podczas gdy te musiały troche podjechać.
Jeśli by podczas strzelania czołg jechał po nierównym terenie to wtedy nawet minimalne przekrzywienie czołgu (chodzi głównie o wieżę i lufę) na taką odległość powodowałoby nie trafieniem w cel.
Dlatego czołgi typu tygrys w większości bitew zajmowały dogodne pozycje i z dużych odległości "punktowały" czołgi przeciwnika.
Dział: Konkursy PWM Data: Pią Mar 13, 2009 10:59 pm
Wiadomości: 34
Wyświetleń: 819
Jako, że mój Tygrys niestety nie przypadł wam do gustu (dziękuje za ten jedyny głos ) czas otrzeć łzy i rozpocząć nową relację.

Długo zastanawiałem się jaki model wybrać i zainspirowany książką Marka Sołonina pt.: " 22 czerwca 1941", którą obecnie czytam, postanowiłem zrobić ciężki czołg KW-2, ale w malowaniu niemieckim.
Model jest firmy HobbyBoss w skali 1:48.

Pudełko:

Proponowane malowanie:

Start:

i to by było na razie tyle.
Dział: Dioramy - galerie ukończonych prac Data: Pon Lut 25, 2008 7:53 pm
Wiadomości: 6
Wyświetleń: 3207
Zegar bajer (chyba na innym forum go widziałem), coś mi nie pasuje ta porzucona sfastyka za ruiną. Ogólnie bardziej podoba mi się to, co jest przed ogrodzeniem (strona z fragmentem zagruzowanej ulicy z zegarem). Na figurkach się nie znam, Tygrys nie jest zły jak na czołg po "odświeżeniu", fajnie pomysł z dechami na jego przednim pancerzu - tylko jedno "ale" co do tych mniejszych desek. Wyglądają one jak niepomalowana balsa...
Do całości nie pasuje mi ta płaska ramka - scenka byłaby ciekawsza, gdybyś ją wyeksponował na cokoliku/podeśćie - no wiesz, ten numer z deseczkami z balsy albo polistyrenem pomalownaym na czarno. Te butle koło pogiętej części ogrodzenia - co one tam robią? To taki element wojennego chaosu?
Ogólnie pozytywnie.
Dział: POJAZDY - PAŃSTWA OSI / VEHICLES - AXIS Data: 2007-10-15, 12:25
Wiadomości: 109
Wyświetleń: 5383
Witam,

dzięki za komentarze.
Co do swastyki - to jest faktycznie kilka zdjęć tego czołgu zrobionych przed jej namalowaniem.
Lupus - tak jak napisałem wcześniej chciałbym zrobić przede wszystkim
późną wersję czołgu w malowaniu "ośmiornica". Nie zależy mi czy dokładnie
taki czołg istniał czy nie.
A co do późnych błotników - to znam kilka przykładów na to, że nie nie zawsze szły w parze z wąskimi(transportowymi?) gąsienicami.
"Mój tygrys" ma mieć wszystkie zastosowane modyfikacje obrazujące sytuację z marca 1945.
Tak więc, proszę szanowne grono kolegów o dalsze sugestie i pomoc.

Pozdrawiam wszystkich,

Paweł
Dział: POJAZDY - PAŃSTWA OSI / VEHICLES - AXIS Data: 2007-10-15, 20:17
Wiadomości: 62
Wyświetleń: 2437
Witam!
Dzisiaj poszedłem do sklepu i zaszalałem. Kupiłem sobie skromny modelik małego, niemieckiego czołgu

Oczywiście czołg będzie wykonany z Zimmerit'em Tutaj obiecuję, że nie będę kombinował, ani używał wydumanych zamienników tylko zrobię jak znakomita większość ludzi, czyli kupie sobie Miliput'a, ew. Szpachle dwuskładnikową Wamod. Tak mi dopomóż Bóg
Jaki będę robił czołg to jeszcze nie wiem, to wiedza na tym etapie pracy mi się jeszcze nie przyda.

Jak coś ulepię to pokaże.

Pozdrawiam serdecznie
Damian
Dział: Ogólnie o Mein Panzer Data: Czw Lip 22, 2004 12:43 pm
Wiadomości: 32
Wyświetleń: 816
Cytat:
Po prostu za łatwo fajczy się ciężkie czołgi (np tygrys) z dupnego moździerza.
Zgodziłbym się na pozostawienie starych zasad gdyby trafiać czołg top z moździerza na np 1-2 na kostce.
Teraz jest po prostu za prosto. Nie widzisz tego . Sam się przechwalasz jak to łatwo niszczy sie czołgi z moździerzy w zwiazku z czym ich się nie boisz (vide. Twój post w stylu - 1 tygrysek co turę do piachu)


to tez juz bylo - w cenie 6 mozdzierzy (ktore blokuja limit artylerii) i zdejmuja po tygrysie, wystawie 2 dziala ppanc ktore zdejmuja 2 tygrysy co ture.
ja tam bede bardzo zadowolonym jesli moje czolgi znajda sie po mozdzierzowym obstrzalem - po ppancowy jest zdecydowanie grozniejszy w tych samych punktach.
Nie wspominajac o tym, ze ostrzal niszczacy tygrysa masakruje 3x drozszy niemiecki pluton piechoty.
Dział: Pojazdy wojskowe rzeczywiste Data: Pon Wrz 18, 2006 4:27 pm
Wiadomości: 32
Wyświetleń: 3790
Cytat:

1.T, czy mozliwe było że zerwało je całe? Może je odłamało np. po trafieniu w ogniwo i odpadło wszystko razem?

Cytat:
2.Czy błędem będzie eksponowanie MG 34 na wieży jeśli mój czołg ma wyglądać jak na zdjeciu w Stavelot?

Cytat:
Przy okazji jeszcze jedno mnie zastanawia - czy do transportu zdejmowano im te osłony / ekrany na gąsienice?
Czy Tygrys B miał również transportowe gąsienice?

Tak były gąsienice transportowe -zdejmowano te osłony.
Dział: POJAZDY - PAŃSTWA OSI / VEHICLES - AXIS Data: 2008-07-01, 08:26
Wiadomości: 36
Wyświetleń: 1372
Dzięki uprzejmości kolegi Jacka „Badgera” otrzymałem zdjęcie które stanie się inspiracją do zrobienia scenki. I tu pytanie – Tygrys ma ostro krawędziowy kamuflaż. Czy baza na tym pojeździe była żółta czy zielona. Jednocześnie z uwagi na Dragonowy prezent Tygrysowy – wnętrze zmienia swoje miejsce z Tamiyi na Dragona. W zasadzie wszystko jest już przygotowane do przeniesienia.
Pierwszy raz w swojej krótkiej modelarskiej przygodzie chcę zrobić coś według zdjęcia, a to w 100% mnie satysfakcjonuje. Brudny zapadnięty czołg, zerwana gąsienica to wypadkowa moich dotychczasowych prac. Będę jednocześnie pracował nad Hetzerem i Tygrysem II. Jedna praca będzie służyła bardziej za poligon. Jeszcze raz dzięki Jack za pomoc i liczę na więcej ...

źródło wydawnictwo millitaria
Dział: POJAZDY - PAŃSTWA OSI / VEHICLES - AXIS Data: 2008-03-07, 08:38
Wiadomości: 106
Wyświetleń: 3463
W ramach odpoczynku pokaleczonych palcówz prac nad hummelem dokańczam Tygrysa marki Dragon. Spasowanie elemementów było ok. nawet nie miałem zwichrowanej wanny, a to ponoć częsty problem. Fototrawionka zastosowana to zestaw fabryczny, dołozyłem tylko kilka błotników z Abera ( miałem w zapasie)
Czołg będzie poligonem dla mnie nowych technik i utrwalenia tego czego się już nauczyłem.
Malowanie
Podkład Valleyo na to mieszanka sand i tank dark yellow + filtry gotowce Miga.
wczoraj dołożyłem lakier połysk i lakier do włosów, a dziś w nocy nakładać będzie biel, i bawił się w jej zdrapywanie.
Stan na przedwczoraj
Dział: Pojazdy wojskowe rzeczywiste Data: Pon Wrz 18, 2006 4:28 pm
Wiadomości: 32
Wyświetleń: 3790
Cytat:
(...)

2.Podstawa MG 34 przy wieżyczce dowódcy. Na zdjęciach ze Stavelot nie ma już karabinu, co jest jasne. Natomiast nie wiem czy mocowanie karabinu zdjęto całkiem z tego pierścienia wokół włazu czy może go po prostu nie widać?
Czy błędem będzie eksponowanie MG 34 na wieży jeśli mój czołg ma wyglądać jak na zdjeciu w Stavelot?

Cytat:

Przy okazji jeszcze jedno mnie zastanawia - czy do transportu zdejmowano im te osłony / ekrany na gąsienice?
Czy Tygrys B miał również transportowe gąsienice?

(...)



Z dostępnych zdjęć wynika, że raczej przy założonych gąsienicach transportowych osłony boczne nie były zakładane.
Na filmie z Wochenschau z paradą 505 batalionu chyba wszystkie Tygrysy mają gąsienice transportowe i mają zdjęte osłony.
Tiger z kamo ośmiorniczym został przydybany na gąsienicach transportowych.
Dział: Pojazdy wojskowe - galerie Data: Czw Gru 11, 2008 6:11 pm
Wiadomości: 6
Wyświetleń: 900
Ciekawie...
Nie znam się na odpadniętym zimmericie (chyba musiałby być skopany, żeby tak odpaść płatami), niemniej ten tutaj robi wrażenie (tzn. pancerz pod nim). Zwłaszcza, że jak piszesz wcześniej się z tym nie bawiłeś.

Skoro to trzeci czołg, zdecydownie należy Ci się pochwała, aczkolwiek modelik jest trochę bez wyrazu - zamiast choćby suchego pędzla czy najprostszego washa jest tylko jakiś biały pył w zagłębieniach, co wygląda tak sobie... tygrys wygląda jakby przejechał przez budynek, ale brak innych śladów eksploatacji...
Dział: Historia dwudziestolecia międzywojennego i II wojny św. Data: Nie 17 Lut, 2008 15:40
Wiadomości: 22
Wyświetleń: 1050
Powiem szczerze że to właśnie dzięki kompaktowej wielkości Panzer III i szybkości (i nawet małemu zużycia paliwa - stosunkowo) był idealną bronią blitzkriegu. Bo cóż by mógł zrobić np taki Tygrys gdyby mieli go niemcy w 1941? Chyba zepsuć się po parudziesięciu kilometrach albo zjeść paliwo za 3 Panzer III.
Zresztą Pz III to mój ulubiony czołg z II WŚ, i wg mnie najładniejszy (koncepcja złotego środka, to 1942r), mimo że 50mm L/60 nie było jakimś super wynalazkiem. W moim rankingu dorównuje mu tylko Pantera - ma kilka zalet Panzer III (szybkość, "kompaktowość, ale zużycie paliwa pominę milczeniem).

Anyway, i tak wszytsko przez marne 6 tygodni opóźnienia...
Dział: Eksploracja Data: Śr 29 paź, 2008 17:33
Wiadomości: 52
Wyświetleń: 4470
Cytat:
Witam.
Ostatnio rozmawiałem z kolegą, który mieszka w niewielkiej wsi jakieś 20 km ode mnie. Powiedział mi, że w bagnach niedaleko miejsca jego zamieszkania zatopiony jest czołg, a według ludzi od niego ze wsi jest to Tygrys. Ponoć cały czas wystaje z bagna lufa. Powiedział mi, że nikt go jeszcze nie wyciągnął, bo bagno jest na terenie państwowym. Narazie bliższych szczegółów nie posiadam, ani też zdjęć, bo w tamte rejony wybiorę się dopiero w przeciągu najbliższych dwóch tygodni (kwestia transportu), ale chciałem się dowiedzieć, do kogo należałoby się zwrócić, gdyby to faktycznie był czołg, o jego wyciągnięcie?


M@tis. Jak tam w temacie?
Może daj mi namiary, a ja podjadę i sprawdzę to?
Dział: Dzieje wojsk lądowych Data: Sro Sty 09, 2008 06:28
Wiadomości: 59
Wyświetleń: 2371
Cytat:
Chyba nie Sowieci? Lepiej, żebym nie przypominał jak dzielna niemiecka piechota miesiącami zdobywała skrawki terenu w Stalingradzie, o Leningradzie już nie wspominając

Cytat:
A więc czy to szczyt niemieckiej myśli technicznej w chwili największych zwycięstw?

Cytat:
Postawiono i to sporo. I chyba się opłaciło

Cytat:
Ale okopany i zamaskowany czołg średni z takim samym działem jak tygrys też mógłby nieźle narozrabiać, a ponadto mając mniejszą masę, a większą prędkość, mógłby łatwiej stosować taktykę "Uderz i Uciekaj". No i dział, było by więcej

Cytat:
Czyli jak zwykle w niemieckiej armii zwycięstwo jest zasługą bohatera, a reszta załóg orała tylko ziemię gąsienicami



Coś w tym jest. Tym bardziej jak zapotrzebowanie na bohaterów z każdym dniem coraz bardziej wzrastało .
Dział: Sprzęt i uzbrojenie wojsk Data: Nie 18 Lis, 2007 12:04
Wiadomości: 45
Wyświetleń: 2760
Cytat:
Liczba 1350 egzemplarzy świadczy o tym, że nie był to czołg w pełni przystosowany do masowej produkcji. Pierwsze tygrysy trafiały do jednostek elitarnych np. 1-szej SS Panzer Dywizjon Leibstandarte SS "Adolf Hitler"; 2-giej SS Panzer Dywizjon "Das Reich". Podstawowy model to "Tygrys I" Pz.Kpfw VI Fausf. H.



Biorąc pod uwagę fakt, że produkowano je w jednej fabryce, to chyba nie mało? Zresztą po licznych bombardowaniach z fabryki pozostały tylko suwnice i najważniejsze maszyny, praca trwała na 3 zmiany, 7 dni w tygodniu, pod chmurką
A pierwsze pojazdy bojowo użyto w 1942r. w Afryce i pod Leningradem, a nie w Dywizjach Waffen-SS.

Co do problemu kurzu, to te w Afryce miały filtry przeciw pylne, tak jak reszta czołgów w Afryce od 2 lat.
Dział: Dzieje wojsk lądowych Data: Sob Sty 05, 2008 13:37
Wiadomości: 59
Wyświetleń: 2371
Cytat:
Wszyscy pamiętamy jak zakończył się debiut Tygrysów I, zresztą ten czołg nie był traktowany w charakterze 'postrachu'. Sytuacja ta zmieniła się wraz z wprowadzeniem Królewskiego Tygrysa.

Cytat:
Drogi w produkcji, za ciężki na zwyczajne drogi, a jednak pisze się o nim tyle co o T34 to o czymś świadczy



Moim zdaniem świadczy to o tym, że wielu domorosłych "specjalistów"- twórców stron internetowych, użytkowników forów, autorów programów Discovery oraz niskiej klasy książek dało złapać się na lep propagandy doktora Goebelssa (ależ się chłop musi chichotać w grobie ).
Dział: Czołgi,Półciężarówki,Samoloty ... Data: Wto 5:32, 01 Sty 2008
Wiadomości: 22
Wyświetleń: 189
Jak to załoga czołgu nie miała broni ręcznej ?! Niemcy mieli MP 40 jedną lub dwie sztuki do obrony własnej a inni pistolety czy broń półautomatyczną. Zresztą i tak łatwiej było podbiec i wdrapać sie na czołg w mieście niż na otwartym polu gdzie czołg ma duże pole manewru. A karabin na górze służył nie tylko do obrony przed piechotą ale i obrony przez nisko lecącymi samolotami. Amerykanie mieli wielkokalibrowy Browning 12,7 mm a Niemcy nie mieli takiego odpowiednika karabinu, dlatego montowali MG 34. A tygrys nie miał przecież standardowo karabinu na górze. Na filmach to sie wzorują tacy co nie powinni sie wypowiadać na takich forach bo ich wiedza jest mocno ograniczona. Co nie zmienia faktu że wiadomo że czołg nie jeździł w czasie walki z otwartym włazem z napisem ZAPRASZAMY, ale to nie zmienia faktu że zdarzało sie wrzucać granat do środka.
Dział: Czołgi,Półciężarówki,Samoloty ... Data: Sob 3:07, 29 Gru 2007
Wiadomości: 22
Wyświetleń: 189
Fakt że tygrysów było mało ale nawet mała jednostka mogła zmienić przebieg starcia. Można by wiele pisać o tym czołgu i sposobu wykorzystania go. Bo wiecie tam gdzie był ciężki ostrzał , wiele dział przeciwpancernych i bunkrów i innych przeszkód to co Niemcy rzucali ... właśnie tygrysa, bo Panzer III i IV to by wybuchały jeden za drugim. A tygrys mógł wytrzymać taki ostrzał. Ten czołg był zresztą idealny dla wycofującej sie armii jak niemiecka. Wystarczyło postawić kilka wozów na wzgórzu czy polu i całą dywizje pancerną zatrzyma. Dużo paliwa pożerał i to jego wada też no i miał nieraz problemy ze skrzynią biegów i napędem. Ale do spowolnienia nacierającej armii jak Rosyjska , Brytyjska czy Amerykańska nadawał sie świetnie. W afryce na pustyni na takie odległosci !!! Gdyby Rommel miał ich chociaż kilkanaście to by doszedł do Egiptu i wyparł Brytyjczyków i pewnie wygrał po El-Alamein. No ale do tego potrzebna była by osłona myśliwska !!!
Dział: Hyde Park Data: Sob Kwi 28, 2007 19:17
Wiadomości: 4
Wyświetleń: 658
Sobieski to znaczy projekt tego mastodonta przypomina mi twórczośc pewnego autora Johna Ringo pisarza SF który to tworzy alternatywny świat z najazdem obcych i tym podobne. Wskrzesza on Waffen SS odmładzając starych oficerów tej jednostki. No ale pomijając drobiazgi zwrócił na mnie uwagę pewien szczegół mierzący 36 metrów długości i 19 szerokości czołg "Tygrys klasy B" z działem kalibru 405 mm! istny potwór. Opis tego czołgu dla którego Sobieski mógłby byc czołgiem matką są imponujące. Muszę przyznać iż autor miał przejrzysta wizje tego co pisał. Ksiązka nosi tytuł " Warta nad Renem" ... o ile mnie pamiec nie myli
Dział: Dzieje wojsk lądowych Data: Sob Sty 05, 2008 12:28
Wiadomości: 59
Wyświetleń: 2371
Cytat:
Czasem w wojaczce pomaga sam mit, Tygrys II dosłużył się takiego mitu, a przeciwnik nie wiedział, że często wysiada bo ma za dużo skomplikowanych systemów, że musi się co jakiś czas grzać bo smary nie mogą zastygnąć. Za to wiedzieli, że przedni pancerz jest cholernie ciężki do przebicia, że działo Tygrysa jest zdolne zniszczyć każdy czołg z dużego dystansu. Takie opowieści budziły respekt, a Niemcy podtrzymywali legendę dając najlepszych pancerniaków do Tygrysów.



Tak pomaga, że amerykanie każdorazowo podciągali ile fabryka dała i rozwalali Je. Wszystko ma dwie strony medalu
Dział: Broń Pancerna Data: Pią 14:51, 11 Maj 2007
Wiadomości: 22
Wyświetleń: 231
A więc wybierz najlepszy czołg II wojny światowej.
Do wyboru są:
- Tygrys
- Sherman
- T-34/76
- T-34/85
- IS-2
- KW-1
- KW-2
- Pantera
- 7TP
- Somua S-35
- Char B-1 BK
- Cromwell
- Matilda
- Tygrys Królewski
- Pantera

Prosimy zagłosować i zapisać swój wybór pod tym postem.
Przykład:
"Wybrałem/am <tu nazwa czołgu>, ponieważ <i tu powód>"

Wybrałem Tygrysa Królewskiego, gdyż był wg. mnie niezawodny.
Dział: Plastik Data: 2007-02-11, 22:19
Wiadomości: 12
Wyświetleń: 1573
Cześc chciałbym wam przedstawić zdęcia mojego pierwszego modelu miał nim być Tygrys Academy ale trafiło się ,że jest nim PANTHER Ausf.A firmy Italeri w skali 1:35 Nr. kat. 270

Najwięcej problemu sprawiły mi te gumowe gaski niemogłem ich za nic w świecie odpowiednio uformować...

Kamo pierwotnie miało przedstawiac Czołg 5 DPanc SS "Wiking" z okresu walkw polsce w roku 1944 ale finalnie została pomalowana w kamo 505 PancReg z centralnych włoch z roku 1944.

Model wykonuje "in box". Zimmerit łaczyłem masą szpachlową ,malowałem pedzelkami i gąbką [mam areograf ale niedorobiłem się jeszcze kompresora ]

Poddaje te fotki waszej ocenie ,krytyce tudzież liczę na kilka rad
przepraszam za jakość zdjęć dopiero się uczę... Pozdrawiam.
Dział: Fabryka Generałów Data: Wto Cze 26, 2007 9:33 pm
Wiadomości: 8
Wyświetleń: 462
Można by całe dnie i noce dywagować co było lepsze czy tygrys czy pantera. Wbrew obiegowej opini KwK 42L/70 wcale nie było gorsze niż KwK 36 szczególnie przy strzelaniu pociskiem podkalibrowym, osiągając np większe prędkości wylotowe pocisku.

Piechotę wcale nie tak łatwo czołgiem zniszczyć. Z daleka jej nie widać, trudno w nią trafić z drugiej strony z kmu czy ckmu można nawet ustrzelić słabo opnacerzony wózek jak Pz 222 czy bren a szarżując na czołg nie tak trudno go zniszczyć. Grając niemcami ładujesz piechotę do hanomagów i gnasz przez pole bitwy tam gdzie trzeba wesprzeć natarcie.
Dział: Plastik Data: 2008-01-05, 20:51
Wiadomości: 23
Wyświetleń: 1453
Witam. Jak to po świętach i ja znalazłem pod choinką model :)

Tym razem to Tygrys w podziałce 1:35 Academy.
Największą zaletą jest wnętrze pojazdu całkiem nieźle odwzorowane. Dużo części, choć z niektórymi są małe problemy z dopasowaniem.

Czołg w zamierzeniu będzie w kamuflażu zimowym i dlatego na tą chwile pomalowałem go na kolor ciemno żółty i przetarłem na sucho "dark earth". Maluje pędzelkami używając farb Pectry.

Nie miałem wcześniej aparatu dlatego przedstawiam Wam już prawie ukończone wnętrze. Po wstępnym malowaniu wanny i podwozia oraz założeniu metalowych gąsienic.

Zapraszam do oglądania

Przedział silnikowy

Staniwisko kierowcy i strzelca-radiooperatora

Widok ogólny
Dział: Achtung Panzer Data: Pn 21 kwi, 2008 13:18
Wiadomości: 42
Wyświetleń: 2618
Też kiedyś myślałem, że tygrys jako pierwszy robił zwroty w miejscu

Ale w temacie :

viewtopic.php?f=77&t=12777&p=1288192#p1288174

Okazało się że czołg A7V z I WS miał dwa odrębne silniki napędzające przez indywidualne skrzynie biegów gąsienice. Więc wystarczyło wrzucić w jednej skrzyni biegów wsteczny bieg i już mamy "piruety".

Ponadto Tygrys miał skrzynię i mechanizm różnicowy systemu Merit-Brown. Taką samą miał Churchil, wprowadzony do walki pod Dieppe w 1942r. Ciut wcześniej niż Tygrys.
Dział: Pion Wywiadu i Kontrwywiadu Data: 2007-01-09, 19:32
Wiadomości: 9
Wyświetleń: 1396
Czynnik strachu ech... problem w tym że występuje on tylko u aliantów zachodnich i w trochę innej formie u Polaków we wrześniu 39 ( panika przed czołgami).
W armiach państw totalitarnych (ZSRR, Chiny, Niemcy, Japonia), czynnik strachu nie występował więc nie może być brany pod uwagę.
Oczywiście jako czynnik strachu rozumiem to że wycofuje się w panice bez walki, mimo że mam czym walczyc tylko dlatego że w wiosce jest Tygrys, a nie że boje się czołgu który na mnie jedzie... a ja mam tylko kurna granat), bo to jest strach naturalny.

Szkoda polemizować z tak nędznymi ekspertami, umieszczenie Abramsa aż na dugim miejscu (najwyzsze miejsce u mnie to 5 i to tylko ze względu na sukcesy bojowe)
Brakuje Leoparda 2, Pantery, po co tam jest Merkawa?, T55 zbyt nisko w rankingu, a skoro juz musimy umieszczać takie coś jak Challenger to sądze że tym bardziej powinniśmy wstawić T-72, w końcu używa ich (i modyfikacji) połowa świata i to mimo że po takich samych cenach moga kupić czołgi zachodnie, przykład : Indie i Pakistan, Kuwejt itd.

Kryteria są głupie, wg mnie powinno się brać wływ jaki dana konstrukcja miała na następne, oraz na zasługi bojowe, popularność, to że jakiś czołg jest postrachem piechoty nic nie znaczy... podczas II wojny światowej tylko Japonskich czołgów piechota mogła się nie bać (za to, jak ktoś to określił, załogi tych czołgów mógł wprawić w przerażenie żołnierz uzbrojony w otwieracz do konserw )
Dział: Stary Świat Data: Pią Lis 16, 2007 2:32 pm
Wiadomości: 209
Wyświetleń: 31567
Idąc ukazanym tu tokiem myślenia, należałoby stwierdzić, że jak przywiążemy do konia armatę 88 mm, to uzyskamy czołg tygrys. Litości!

A teraz czas przejść do prostowania błędów:
Przede wszystkim: jeśli dasz pistolety i ciężkie zbroje jeździe, która atakuje i tak szarżą z użyciem specjalnej taktyki i specjalnych, 5,5-metrowych, wydrążonych kopii, po czym przechodzi do... walki wręcz z użyciem szabli, koncerzy i nadziaków, to nadal nie będzie to rajtaria. Jeśli ktoś jeszcze nie wie dlaczego, podziwiam ignorancję historyczną ;]

Dalej: husaria nie dubluje bojarów, gdyż posiada: odmienne wyposażenie (nawet przy założeniu, że też ma elementy płytowe, albowiem.... husaria nie używała pełnych pancerzy płytowych), odmienny, charakterystyczny wygląd, inną taktyką (własną, oryginalną), inny sposób walki. Husaria była karną, elitarną i walczącą w szyku jazdą. Bojarowie to tradycyjne rycerstwo idące przy 1. okazji do bezładnej szarży, często z fatalnym skutkiem.

I co wam przeszkadza, żeby byli wyposażeni, jak za Batorego? Myślicie, że nie było technicznych możliwości, by wyprodukować zbroje husarskie 100 lat wcześniej? Oczywiście że były. To dokładnie ta sama technologia, co w przypadku zwykłych płytówek. Powstanie zbroi typowo husarskiej było więc kwestią pomysłu, na który mógł wpaść nawet Wania, kowal ze wsi, kuzyn jednego z carskich dowódców. Czy nie dało się wyprodukować odpowiedniej kopii? Jasne, że się dało. Więc proszę skończyć tą bezsensowną dyskusję o tym, że nie mogą mieć ciężkich zbroi. To Warhammer, tu taka jazda mogła pojawić się wcześniej, zwłaszcza że, co powtórzę: było to CAŁKOWICIE technicznie wykonalne nawet w XIV wieku, poza pistoletami oczywiście.
Dział: Dzieje wojsk lądowych Data: Sob Sty 05, 2008 10:27
Wiadomości: 59
Wyświetleń: 2371
Zagłosowałem na TAK- i nie tylko po to, aby zrobić LQ na złość.

Zgadzam się z większością argumentów głosujących na NIE ale zdaje się że nie zauważacie czynnika ludzkiego w całej sprawie. Nie chodzi tu oczywiście o wyszkolenie załóg o którym była już mowa ale o nastawienie przeciwnika. Wszyscy pamiętamy jak zakończył się debiut Tygrysów I, zresztą ten czołg nie był traktowany w charakterze 'postrachu'. Sytuacja ta zmieniła się wraz z wprowadzeniem Królewskiego Tygrysa. Starczy poczytać amerykańskie wspomnienia z Normandii, oni tam widzieli w każdym czołgu Tygrysa II, niejednokrotnie zwalniało to ofensywę bo do starego francuskiego wraku wzywano Fireflye ponieważ załogi Shermanów bały się niezniszczalnych niemieckich czołgów. Czasem w wojaczce pomaga sam mit, Tygrys II dosłużył się takiego mitu, a przeciwnik nie wiedział, że często wysiada bo ma za dużo skomplikowanych systemów, że musi się co jakiś czas grzać bo smary nie mogą zastygnąć. Za to wiedzieli, że przedni pancerz jest cholernie ciężki do przebicia, że działo Tygrysa jest zdolne zniszczyć każdy czołg z dużego dystansu. Takie opowieści budziły respekt, a Niemcy podtrzymywali legendę dając najlepszych pancerniaków do Tygrysów.

Drogi w produkcji, za ciężki na zwyczajne drogi, a jednak pisze się o nim tyle co o T34 to o czymś świadczy
Dział: Gry komputerowe, jako nośnik wiedzy historycznowojskowej Data: Nie Maj 13, 2007 21:10
Wiadomości: 19
Wyświetleń: 1948
za najgienalniejszą grę taktyczną uważam Stell Panther. Wręcz niezliczona mnogość jednostek i ich wersji, nieprzecietna grywalność i realizm (np trzeba stosować rozpoznanie walką, manewr środkami ogniowymi, zasłony dymne, rozpoznanie itp) Do tego niezwykła reallistyka. Np. czołg nie musi być spalony żeby wypadł z walki, może się np zepsyuć, ugrząść, zerwać gąsienicę, załoga moża spanikować pod ostrzałem i uciec z pojazdu (praktycznie jedyny sposób na KW w 1941 roku), można uszkodzić działo odstrzelić wierzę i tak w nieskończoność. Do tego nie ma jednostek uniwersalnych. nie wystarczy wziąć pluton tygrysów i już jesteśmy królami, taki tygrys może zostać spalony koktailem mołotowa przez zwykłą drużynę piechoty. Współpraca broniu pancernej, piechoty i artylerii jest absolutnie wymagana. Nieprzeciętnią rolę pełnią obserwatorzy artyleryjscy i kolumny zaopatrzeniowe. a do tego możliwość grania kilkunastoma nacjami. no po prostu ta gra może człowiekowi pożreć życie. gorąco polecam, mimo słabej oprawy graficznej, nie zrażać się wyglądem jednostek, na ona u mnie 10/10.
Dział: PYTANIA DO WARGAMERA Data: Wto Lis 08, 2005 10:34 am
Wiadomości: 42
Wyświetleń: 3403
Witaj na naszym forum.

Odpowiedzi na wiele pytań znajdziesz w dziale Fabryka Generałów.

W jakiej skali figurek do Mein Panzer gra się w Polsce?

W Polsce gramy figurkami w skali 1/285 produkcji GHQ. Ta skala jest iedalna to prowadzenia rozgrwki gdyż umożliwia prowadzenie bitwy na stsounkowo niewielkim stole. Wszystkie modele do 2 wojny światowej na naszej stronie są w skali 1/285 (poza morskimi rzecz jasna ale ich się do MP nie używa).

I w jakiej skali sprzedawane są figsy na Wargamerze i czy można ich używać bez obaw, że to będą modele do Micro Armour?

Taj jak napisałem wszytsko jest w skali 1/285. Naszych modeli używa sie do obu systemów: Mein Panzer i Micro Armour. Można ich także używać do kazdego innego systemu w realiach 2 wojny światwoej. Wszystko zależy od tego co Ci się podoba. Modele nie są przypisane do systemu - oznacza to że tym samym tygrysem zagrasz w Mein Panzer oraz Miocro Armoyur ale takze w Soearhead, GI Commander etc. to nie ma znaczenia w jaki system grasz - czołg Tygrys to po prostu Tygrys.
Dział: Pojazdy i kolej Data: 2007-09-02, 15:15
Wiadomości: 48
Wyświetleń: 3547
Stumtigera na trzaskali całe 70 sztuk, dużo nie? Sformowali z nich tylko dwie jednostki które i tak nie miały większego znaczenia w walkach na froncie zachodnim. Jeśli chodzi o produkcje jednego typu w każdej kategorii... To nie możliwe z kilku przyczyn. Przede wszystkim niemcy zawsze mieli przewagę techniczną, wszystko mieli nowocześniejsze, dokładniejsze, choć w boju nie zawsze wychodziło lepiej. Jakby mieli utrzymywać cały czas tą przewagę stukając jeden czołg z jednym działkiem i silnikiem. W dodatku niemcy zajmując po kolei rożne państwa w Europie przejmowali duże ilości nowego sprzętu wojskowego. Jak tu tego nie użyć? Taki Pz.Kpfw.38 (t), jak mówi litera "t" w nawiasie, jest to sprzęt czeski. Czoł ten był długo wykorzystywany przez panzerwaffe, a jego podwozie użyto do produkcji Hetzera, był on produkowany do ostatniego dnia wojny. Mówi się, że niemieckie czołgi były drogie w produkcji. Prawda, tygrys powstawał w czasie 3o,ooo godzin roboczo pracy, przy koszcie 8oo,ooo ówczesnych marek. Zaskoczeniem może być ciekawostka, że podobnie to wyglądało w przypadku shermana.
Z panterą rzeczywiście było dużo problemów, głównie związanych z pośpiechem, chciano za wszelką cenę wprowadzić nowy czołg do działań na łuku kurskim.
Dział: Psychologia & Psychologia Stosowana Data: Sob 15:37, 01 Wrz 2007
Wiadomości: 178
Wyświetleń: 7503
Właśnie dlatego wiążę takie nadzieje ze ścisłymi przedmiotami, że studiuję politologię zgadzam się z fal_len - dla zdrowia psychicznego trzeba trochę być ścisłowcem, a trochę humanistą... na pewno to bardziej rozwijające niż zamykanie się na jednym biegunie. I taka odskocznia może być przyjemna... uwierzcie mi, że po roku zakuwania historii, filozofii, doktryn politycznych, podstaw prawa, socjologii itp przedmiotów uczenie się biologii na maturę (bo dopiero w tym roku zdecydowałam się ją napisać) było bardzo przyjemne:) tylko czasu trochę za mało było

Co do fanatyków - tacy ludzie są niewątpliwie bardzo barwni Myślę, że większość z nas może być określona jako "fanatycy" w swojej mniej lub bardziej wąskiej dziedzinie - o ile rzeczywiście aktywnie rozwija swoje zainteresowania. Dyskusje takich zapaleńców potrafią zwalić z nóg... jak kiedyś u nas na ćwiczeniach z historii powszechnej XX w wywiązała się między fanatykami historii wojskowości debata, czy lepszy był niemiecki czołg "Pantera" czy niemiecki czołg "Tygrys" i który z nich miał dłuższą lufę, to nawet prowadząca w wrażenia prawie spadła z krzesła

Grunt to trafić na swojego
Dział: POJAZDY - PAŃSTWA OSI / VEHICLES - AXIS Data: 2007-10-24, 15:10
Wiadomości: 62
Wyświetleń: 2437
Cytat:
P.s. Czy jest możliwość, że DML dał numerek „122”, a zrobił pojazd z 2.SS-Pz.Abt. 101 „221”?


Tygrys z numerem "221" jest bardzo dobrze obfotografowany, dlatego o żadnej pomyłce nie może być. Zdecydowanie gorzej jest z Tygrysem "122" ponieważ do dziś tak na prawdę nie wiadomo, który to dokładnie czołg. Umownie przyjmuje się , że to ta maszyna:

Jednak prawdopodobieństwo tego , że jest to maszyna z numerem "122' jest taka sama jak prawdopodobieństwo tego , że jest to czołg z numerem "114", ponieważ to oznakowanie bierze się jeszcze pod uwagę ustalając numer tego wozu

Jeśli mogę ci coś doradzić to: dość dużo już zlepiłeś więc bardzo dobrze by było , jakbyś wybrał już sobie zdjęcie jakiegoś Tygrysa którego model chcesz wykonać, bo potem może być już za późno na zmiany
Moim zdaniem troszkę nie wyszedł ci Zimmerit, jest nieco zbyt "płaski". Brakuje mu tej nie tyle chropowatej powierzchni co odpowiedniej "głębokości". Ale wiesz , to tylko moje zdanie

pozdrawiam,
Dział: Zerwana gąsienica Data: N 19 kwi, 2009 17:34
Wiadomości: 54
Wyświetleń: 3307
A ja przeleje swoje przemyślenia na temat powyższego filmiku prezentującego Tigra na chodzie.
Pierwsza sprawa. Niepoważny dzwiek silnika. Po prostu. Brzmi jak kosiarka do trawy na wolnych obrotach, może był zimny , tzn. na pewno był zimny i ma 70 lat,ale to nie usprawiedliwia niskiej kultury pracy. Czarna szóstka , 109 G10 ma też 70-cio letni silnik, a chodzi kulturalniej iż 4 letni silnik Fiata . Mojego Fiata lol Fiata Punto HGT, który też jest myśliwcem . ( kocham swój narcyzm lololol )

Doskonale zrealizowane wysprzęglanie w układzie przeniesienia napędu - ruszanie z miejsca jest gładziutkie i delikatne, bez charakterystycznego dla sowieckich czołgów rwania asfaltu gąsienicami. I teraz do jądra sprawy przechodzimy. Dynamika tygrysa. Jest taki moment gdzie czołg ledwo się toczy, kierowca mu brutalnie otwiera i silnik cudownie wkręca się na obroty, podrywając czołg. Jak dla mnie i moich wyobrażeń na temat tego jak się rusza czołg to duże zaskoczenie, obiektywnie (chyba) rzecz biorąc to tygrys całkiem ładnie przyspieszył. W terenie, z układem jezdnym zawalonym błotem, trawą, poszarpanymi kufajkami oczywiście nie poszło by tak fajnie. Zastanawiam się czy wskaźnik obciążenia mocy nie zaciemnia trochę widoku całości. Niewątpliwie Maybach musiał być zdrowo kręcony aby sprostać 60 tonom, ale jak widać dawał radę.

Botras... poproszę o kontynuację
Dział: Literatura Data: Dzisiaj 12:38
Wiadomości: 10
Wyświetleń: 727
Tomasz Bochiński - Książęta z wież Kruk porafi pisać więc napisane nieźle, poza tym nic ciekawego, szybki standard na zamówienie.
Jewgienij T. Olejniczak - Skazka Bez zadęcia, fajne opowiadanie choć momentami od czapy.
Michał Galczak - Tygrys Głupawa fabuła, jedzie ten czołg, strzela a wszyscy rozdziawili japy, stoją i patrzą, ten i ów da sie zastrzelić. Działania armii budzą śmiech pomieszany z politowaniem. A wystarczyłby jeden śmigłowiec z jedną rakietą albo jeden czolg z jednym pociskiem i było by po sprawie. Kiepścizna.
Mariusz Kaszyński - Beczka przeczytałem stronę z kawałkiem i dałem spokój, takiego bezsensownego bełkotu dawno nie czytałem. Najbardziej podobała mi się ciemność, ta co to nic tylko, kłębi sie, wije i faluje. Żenująca kupa.
Maciej Musialik - Ulice Nowej Moskwy Wciąż miłe, wciąż brak przesytu. Ale to juz niedługo.
Łukasz Śmigiel - Kozioł ofiarny Do tej pory twórczość Łukasza jakoś do mnie nie docierała a tu prosze. Krótkie, konkretne, plastyczne, z jajem i pomysłem.
Marek Żelkowski - Lot na biegun południowy Zaczęło się świetnie, zakończyło gorzej jakoś tak od czapy. Może to pomysl na powieść. Nie wiem czy dobrze się domyślam ale czy świat rzedstawiony to Ziemia za kilkaset/kilka tysięcy lat?
Joanna Kozioł - Płomień feniksa Dwunastolatka napisała bajkę dla dwunastolatków. Sztampa fabularna, drewniany język, drętwi bohaterowie, kiksy logiczne. Fatalne.

Punkty, w istotnej kolejności, Kozioł ofiarny, Skazka, Lot na biegun południowy.
Blisko punktu były Ulice Nowej Moskwy.
Dział: Pojazdy wojskowe rzeczywiste Data: Pon Wrz 18, 2006 4:18 pm
Wiadomości: 32
Wyświetleń: 3790
...a ja w tak zwanym międzyczasie przygotowałem wieżę do malowania podkładem i trafiłem (a jakże) na dwie wątpliwości.

1.Te nieszczęsne wieszaki na ogniwa gąsienic. Przykleiłem komplet na lewej stronie wieży i tylko przednie na prawej. Patrzę na zdjęcia Tygrysów i widzę, że te wieszaki były dość solidne, czy mozliwe było że zerwało je całe? Może je odłamało np. po trafieniu w ogniwo i odpadło wszystko razem?

2.Podstawa MG 34 przy wieżyczce dowódcy. Na zdjęciach ze Stavelot nie ma już karabinu, co jest jasne. Natomiast nie wiem czy mocowanie karabinu zdjęto całkiem z tego pierścienia wokół włazu czy może go po prostu nie widać?
Czy błędem będzie eksponowanie MG 34 na wieży jeśli mój czołg ma wyglądać jak na zdjeciu w Stavelot?

Przy okazji jeszcze jedno mnie zastanawia - czy do transportu zdejmowano im te osłony / ekrany na gąsienice?
Czy Tygrys B miał również transportowe gąsienice?

dziękuję za zainteresowanie tematem i pomocne rady.
Wracam do dłubania a wieczorem dopiszę co jeszcze mnie ciekawi (głównie chodzi mi o takie najostatniejsze z ostatnich Tygrysy B)
Dział: Zerwana gąsienica Data: Śr 14 maja, 2008 13:26
Wiadomości: 523
Wyświetleń: 26843
Wszystko pięknie - czytam posty dotyczące odporności pancerza, posty analizujące przebijalność pocisków - tyle że pozostają jeszcze dwie kwestie:

1. Celność prowadzonego ognia. Przyjmuje się iż Tygrys II posiadał wysokiej klasy wyposażenie optyczne a i sama armata 88mm L71 miała niewielki rozrzut pocisków. Z drugiej strony 122mm działo IS-2 rozrzut miało znacznie większy co ze słabszą optyką stawiało radziecki czołg w drugim szeregu. Jeśli do tego dołozymy różnicę w szybkostrzelności może się okazać że nim Is-2 trafi Tygrysa to kilka pocisków 88mm uderzy w wieżę/przedni pancerz Is-a.

i tutaj dochodzi punkt:

2. czyli wpływ trafień na zachowanie celu. W książce "Na imię jej było Lily" autor opisuje jak Sherman z 75mm L3 upolował Panterę. W opisie sytuacji nadmienia iż - nie mam cytatu ale sens był taki: "wiedział iż pocisk Shermana nie przebije pancerza czołowego Pantery lecz jednocześnie z pewnością wywoła przeciążenie obwodów elektrycznych i obezwładnienie wrogiego czołgu". Co zresztą się stało i załoga niemiecka po otrzymaniu pierwszego pocisku uciekła z wozu.

Pytanie pozostaje rzecz jasna z jak bliska polski Sherman trafił Panterę ale czy nie przekłada się to na pojedynek Tygrysa II z Is-2? Skutek trafienia Tygrysa pociskiem 122mm będzie niszczący, ale czy jednocześnie skutek trafienia Is-2 przez 88mm będzie na tyle obezwładniający (popalenie instalacji, uszkodzenie i rozkalibrowanie optyki, kontuzje załogi) iż dalsza walka będzie stać pod znakiem zapytania? Rzecz jasna nie spomnę o skutkach trafienia kilkoma pociskami 88mm a jak już wspomniałem szybkostrzelność i celność niemieckiego wozu była znacznie większa niż radzieckiego. A może na odległościach powyżej 500m energia pocisku 88mm jest zbyt mała by dokonać takich spustoszeń?
Dział: Militaria Data: 2005-10-03, 05:10
Wiadomości: 12
Wyświetleń: 6063
Cytat:
Walczyły z powodzeniem z lekkimi niemieckimi maszynami przewyższając je prawie pod każdym względem, nie pozostawały też bez szans w starciu z PANZER III i IV!

Cytat:

Walki wyglądały mniej więcej tak:
KV-1 wjechał na górkę zniszczył 10 czołgów przeciwnika kilka armat i zjechał z górki.

Cytat:

Tymniemniej wielu "znawców" żyje dalej w epoce propagandy komunistycznej i będąc pod wrażeniem zwycięstw odnoszonych przez załogę Rudego 102, prymat najlepszego czołgu II WŚ przypisuje T-34

Cytat:
Bardzo rzadko załogom polskich czy radziecki t34 udało się zniszczyć Tygrysa, to raczej on był pogromcą. Jedynym słabym punktem był tylni pancerz

Cytat:

Powstał równiesz tzw. Jagtiger - czyli wersja myśliwska. Co prawde w kilku egzemplarzach ale był praktycznie niepokonany pomimo braku obrotowej wierzy to zasięg 6km i armatka ppanc 88mm oraz bardzo gruby pochylony pancerz czyniły go mistrzem. Jedyna wadą było to, że był powolny i ciężki.

Cytat:
Czołgi średnie PzKpfw V "Panther" uzbrojone były w doskonałą długolufową armatę przeciwpancerną 7,5cm KwK42 L/70 kalibru 75mm, o szybkostrzelności 6÷8 strzałów na minutę i maksymalnej donośności 9600÷10000 m.



Mogę się mylic, ale wydaje mi się, ze w wersjach z końca wojny montowano armatę 88mm. Ale tak szczerze, to naprawdę nie jestem pewien.

I droba uwaga do moda/modów. Czy ktoś mógłby skasować posty Alo ; p? Nie, zebym się czepiał, ale to troszkę zbyt jawny OT.
Dział: Operation Overlord Data: Sob 19 Kwi, 2008 11:33
Wiadomości: 7
Wyświetleń: 469
To było jak senny koszmar, oni znowu atakują. Porucznik sir Luke McIron z 6 dywizji powietrzno desantowej słaniał się na nogach z wysiłku. Nie spał drugą dobę. Wczoraj znalazł ostatnich ludzi ze swojego plutonu, a na dodatek kilku zagubionych ze zrzutu. Pod wieczór wylądował szybowiec Horsa z Jeepem i drużyną saperów. W nocy przyjechał Cromwell i działo 17pdr ciągnięte przez Quada, ale został on zniszczony przez Tygrysa marudera, tym zajęli się saperzy. Tygrys całą noc płonął, a wybuchające naboje nie dawały spać większości jego ludzi. Oprócz tych cholernych szkotów, oni wszędzie zasną.
Porucznik szybko wydał rozkazy. Działem obstawił ulicę, czołg jechał w stronę pola, ludzie po obu stronach drogi, on sam z 2" moździerzem zajął pozycję przy chacie.

Ryk silników wzmógł się, nadciągali....

RUNDA I

Wydarzenia potoczyły się błyskawicznie. Wozy niemieckie posuwały się nieubłaganie w stronę centrum miasteczka. Działo samobieżne rosło w wizjerze działonowego "siedemnastki", wychylało się coraz bardziej zza płonącego Tygrysa.
-Ognia!- krzyknął porucznik McIron.

Huk działa i ryk silników Cromwella i Jeepa przeszedł w jazgot. StugIII dostał bezpośrednie trafienie i płonął jak stos.

Porucznik Klaus Hanke był wstrząśnięty taką siłą oporu.

Jego pojazdy szukały osłony wśród ruin, aby bezpiecznie wysadzić załogę.

CDN.
Dział: Militaria Data: Nie 15 Lip, 2007 13:32
Wiadomości: 138
Wyświetleń: 27082
Barbarian ależ ja nie twierdze że radzieccy czołgiści byli słabo wyszkoleni, owszem w czasie WWII nie byli jakoś super duper wyszkoleni ale z czasem się to poprawiało, po wojnie byli już coraz lepsi i do lat 80 oraz pojawienia się M1 oraz Leo2 to zachód jednak zaczynał przodować w wyszkoleniu. Natomiast twój cytat MK pochodzi prawdopodobnie z Wikipedii, niestety nie jest to źródło mające pewne i sprawdzone informacje, jest sporo plotek tam zamieszczonych a nie prawdziwych informacji, odnośnie jeszcze twojego cytatu to mówi on o różnych wersjach czołgu M4, od podstawowych do specjalistycznych aż po zabójce kotów czyli brytyjskiego Firefly, a co do opancerzenia, było jakie było a było dobre jak na czasy kiedy maszyna powstawała, Sherman był niejednokrotnie górą nad Panzer IV, oczywiście jeżeli załoga była dobrze wyszkolona no i doświadczona, teraz pokaż mi czołg który w tamtych czasach był wstanie wytrzymać acht coma acht, nawet Radzieckie IS'y były rozwalane przez 88mm, a i Tygrys pewnie by nie wytrzymał trafienia z tego działa, jeszcze wracając do Niemieckich załóg, zdarzali się naprawdę genialni dowódcy jak Wittman ale większość nie była wiele lepsza od reszty i tyle.
Dział: Zerwana gąsienica Data: Śr 14 maja, 2008 15:29
Wiadomości: 152
Wyświetleń: 5163
Witam!

Numer specjalny NTW w końcu i do mnie dotarł (jako prenumerator zdążyłem już go kilka razy przeczytać w EMPiKu, zanim dostałem swój egzemplarz), mogę się więc włączyć;)

Cytat:
Cytat:
Byłby dobry koło 41-42 ale wprowadzono go właściwie w 44-5 gdy nie miał już żadnych szans z ciężkimi czołgami w stylu Panter i Tygrys. Taka jest prawda.


No pewnie, że nie miał. Tak samo jak niby szans na walkę z tymi czołgami nie miał Sherman. Tylko ile razy to można powtarzać, że:
- pojedynek czołgów "na szeryfa", to zapewne zdarzenie spektakularne i dlatego takie zazwyczaj pozostają w pamięci żołnierzy i historyków, jednak jego spektakularność dorównuje rzadkości jego występowania. Niestety dla entuzjastów takich pojedynków szara wojenna rzeczywistość sprowadzała się do tego, że czołg przeciwnika spotykało się rzadko, jeśli już to pewnie było to działo szturmowe albo "czwórka". Czasem Pantera. Tygrys? To ja się chętnie dowiem jaką szansę miał spotkać Tygrysa przeciętny aliancki pancerniak na Zachodzie?



Niejako w cieniu dyskutowanego artykułu Ksenofonta pozostaje skądinąd niezła monografia Shermana autorstwa panów Fiszera i Gruszczyńskiego, gdzie pada odpowiedź na Twoje pytanie - biorąc pod uwagę liczbę zaangażowanych pojazdów obu typów, na wiosnę 1945 szansa taka wynosiła bodajże ok. 35 do 1, co w przypadku rzeczywiście napotkania Tigera stawiało go w beznadziejnej sytuacji z powodu przewagi liczebnej wroga (proponuję pograć sobie w starą ale dobrą grę Panzer Elite, daje to jakieś pojęcie ). Z drugiej strony, jak piszą Autorzy, o wiele częściej spotykane Pz.IV często były błędnie identyfikowane jako Tygrysy - stąd wizja krwiożerczych Tigerów czających się za każdym wzgórzem we wspomnieniach pancerniaków.

Pozdrawiam
Dział: Zerwana gąsienica Data: Śr 14 maja, 2008 16:06
Wiadomości: 152
Wyświetleń: 5163
Bo i tak pewnie było, że co czołg to straaaszny Tygrys. Czytając co i rusz różne publikacje na temat szlaku bojowego polskiej 1.DPanc jakoś ciężko tam znaleźć ślady wielkich pojedynków pancernych. Nawet największa jednorazowa strata dywizji w czasie jej debiutu wynikła z natarcia na dobrze przygotowane pozycje niemieckie gdzie jak pamiętam nie było nawet śladu Tygrysa czy Pantery. Były natomiast przede wszystkim PAK-i i Jagdpanzery. No i trzydzieści parę czołgów w polu zostało. Czy to w jakikolwiek sposób przesądza o jakości tych czołgów? Nie, bo gdyby siedzieli tam w Panterach, to zostawili by je tak samo popalone. Czy możemu mówić, że Pantera jest beznadziejna bo kiedy Polacy zaskoczyli kolumnę uciekających wojsk niemieckich z worka Falaise i zaczęli metodycznie z tych słabowitych shermanowych armat ją rozstrzeliwać łącznie z Panterami? Zapewne Polacy zagrali nie fair! Powinni przecież odjechać na ponad 500 m i ustawić się frontem do Pantery i urządzić sobie pojedynek. No to byli Polacy, Amerykanie to już zupełnie grali by nie fair. Zanim zaczęliby ostrzeliwać taką niemiecką kolumnę ze swoich armat najpierw wezwali by jakieś wsparcie lotnicze, potem dywizyjną artylerię potem dopiero posprzątaliby osobiście. Dzięki temu za parędziesiąt lat można sobie ponarzekać jak to alianci prowadzili nieuczciwie wojnę
Dział: Na imię jej było Lily Data: N 15 lut, 2009 09:25
Wiadomości: 150
Wyświetleń: 6230
Cytat:
Ten powyższy opis sprzed 70 lat doskonale pasuje do reklamy telewizyjnej która spowodowała iż do polskiego języka potocznego dołączyło sformułowanie , eufemizm z oceanem ironii , a mianowicie 'prawie jak'
Tak więc Tygrys to bez wątpienia czołg , t-34 zaś jest prawie jak czołg




Tylko dwa razy cięższy (coś za coś - gdzieś ta stal musiała się podziać) i obecny na polu walki równie często co śnieg w piekle (ten Tygrys z relacji to równie dobrze mógł być Pz IV). A "legenda" Tygrysa to jest głównie oparta na zgłoszeniach po stronie niemieckiej: w odróżnieniu od lotnictwa specjalnie nkt nawet się nie podejmuje ich weryfikacji. Villars-Boccage i Wittman też zostały po takiej weryfikacji sprowadzone do "ludzkich" rozmiarów - przy korzystnej sytuacji taktycznej to i T-34 nalały KT pod Staszowem...

Jako przyczynę sukcesów np. w Normandii raczej bym wskazał specyficzną sytuację taktyczną (dającą przewagę czołgom o solidnym pancerzu) i poziom wyszkolenia znacznie bardziej doświadczonych niemieckich pancerniaków. Jednostki alianckie (zwłaszcza amerykańskie), które przybyły na kontynent były często zielone jak szczypiorek... Łatwiej powiedzieć, że nas Tygrysy rozwaliły niż przyznać, że wjechaliśmy Stug-om w zasadzkę wprost pod lufy...Tak naprawdę "różnicę" robiły Pantery - bo były jednocześnie i silniejsze od wozów alianckich i było ich dość sporo...
Dział: Na imię jej było Lily Data: N 15 lut, 2009 01:57
Wiadomości: 150
Wyświetleń: 6230
Ten powyższy opis sprzed 70 lat doskonale pasuje do reklamy telewizyjnej która spowodowała iż do polskiego języka potocznego dołączyło sformułowanie , eufemizm z oceanem ironii , a mianowicie 'prawie jak'
Tak więc Tygrys to bez wątpienia czołg , t-34 zaś jest prawie jak czołg

Ok, ok , ok , wiem że t-34 to pochyły pancerz, to zawieszenie christie, które na 50 następnych lat stało się standardem w radzieckich czołgach, o których by można wiele mówić ale nie to że nie są narzędziami wojny z kategorii 'Rydwany Ponurego', wiem że silnik diesla i prawie 50 km/h na prostej i równej drodze.
T-34 to również nieszczęsny właz kierowcy, w praktyce dwubiegowa skrzynia biegów, brak wentylacji i optyka rodem ze średniowiecza. Nie zmienia to jednak iż pod względem nowoczsesności to konstrukcja o lata wyprzedzająca większość czołgów rówieśników.
A 'Tigr' ? A 'Tigr' nie ma w sobie niczego nowoczesnego, odkrywczego ani rewolucyjnego. Zaprojektowany z prawdziwie niemickim polotem i elegancją rodem z bierstube, był solidnym kawałkiem stali. Miał jednak coś co czyniło go koszmarem i stworzyło legende. 8,8 cm. Bez acht achta tiger byłby jedynie kolejnym z miliona niemieckich pojazdów pancernych, znienawidzonym przez załogi za ociężałośc i awaryjność. Co stanowiło o jego przewadze w sytuacjach podbramkowych?Niemiecka solidność i zapobiegliwosc. Nic więcej.
Dział: Mechanika rajdowa Data: Pią Gru 19, 2003 10:45 am
Wiadomości: 52
Wyświetleń: 13500
Jeszcze jedno o tym tramwaju. Wilu bardzo dobrze zauważył, że tramwaj ma gigant moment przy obrotach dążących do zera. To wynika z tego, że napędza go silnik elektryczny a nie spalinowy. Różnica polega na tym, że moc w elektryku jest stała - nie zależy od obrotów tylko od prądu jaki przez niego przepuścimy. Tramwaj w całym zakresie obrotów, w każdej chwili może pociągnąć swoją mocą maksymalną - stąd wielka moc przy małych obrotach o której pisze Shewepes. Jak tramwaj użyje całem mocy przy niskich obrotach to osiągnie bardzo duży moment. Wraz ze wzrostem obrotów moc w tramwaju jest stała. Zmieniać się będzie tylko moment (przy obr=0 moment --> nieskończoności i opada hiperbolicznie wraz ze wzrostem obrotów).
Silnik spalinowy rozwijaną moc, jak każdy wie, ma zależną od obrotów. "Dół" ma słaby, dopiero w pobliżu obrotów max. moc jest maksymalna. I to jest ta strata przy ruszaniu. W spalinowym musimy poprostu na tę moc troche poczekać. Elektryk ma ją natychmiast.

To decuduje o tym, że w lokomotywach używa się silników elektrycznych (nawet jak lokomotywa jest spalinowa!). Łatwo się rusza od "zera" z dużym obciążeniem. Tak samo miał czołg Tygrys...

Pozdrawiam!
Dział: Pojazdy wojskowe - warsztat Data: Sro Mar 25, 2009 6:40 pm
Wiadomości: 73
Wyświetleń: 2935
..no to by było na tyle... dwa powyższe pojazdy są w toku...

Pozostały do naprawy:

-Pantera - dodać wash i kalki poprawic, gąsienice
-Panzer IV- potopić w krecie, nowy kolor ( kamuflarz będzie), kalki, wash, gąsienice itp
-Tygrys- dodac kamuflarz, wash, poprawić figurki
-lekki czołg niemiecki - nowy lakier czyli wizyta w kecie hehe,wash itp
-Walker Buldog - czoł US- dac nowe kalki bo tu akurat z usunięciem moge mieć problem hehe.. jako jedyny chyba ale to sie zobaczy, dodać wash

W pudełkach czekają:
-pojazd opancerzony US na gąsienicach, coś jak scout car
- sdkf z wierzyczką na 4 kołach z motorem
- DODGE karetka
- żołnierze US (3 pudełka)
- tory kolejowe
- oraz budynki do podrasowania sklejenia od podstawy

BĘDZIE SIĘ DZIAŁO !!!!

AAAA ZAPRASZAM DO MOJEGO TEMATU "MOJE FIGURKI PO FACE LIFITNGU!!! Bo te cały czas naprawiam.... na tyle na ile się da hehehe
Strona 1 z 3 1 2 3

>